................................................................

................................................................
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierre-Joseph Redouté. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierre-Joseph Redouté. Pokaż wszystkie posty

2013-07-02

Pokój w paski i róże

Mieszane uczucia budzi we mnie ten pokój. Od kilku lat chcę go przemalować na kolor jednolity. A może zostawić tylko dwie ściany z paskami? Co roku czekam na lato, żeby rozpocząć malowanie a tu... znowu przychodzi sezon na róże ogrodowe, polianty. Więc znowu paski zostają, bo na tle tych pasków lubię róże najbardziej :)

2009-04-17

Moje Redouty


Róże Redouta. Nie wszyscy muszą wiedzieć co to jest. Więc oto linki do dwóch, z wielu witryn o różach Redouta ))
1.

2.


Z P.-J. Redoutem, po raz pierwszy, zetknęłam się wiele lat temu, gdy zobaczyłam w antykwariacie albumik z jego różami. Nie mogłam się oprzeć i kupiłam go na prezent dla córki.

Toteż, gdy później "na starociach" zobaczyłam komplet talerzy ozdobionych różą Redouta, nie oparłam się. I tak, talerze świetnie spisują się już kilka sezonów latem, do ciast i lodów. Dodatkowo uzupełniam je serwetkami w róże.

Wkrótce potem "wpadła mi" taca shabby chic z różą Redouta. To ta taca spowodowała, że zwróciłam uwagę na shabby chic i uznałam za swój.

Osiem litografii, które już pół roku czekają na powieszenie, to najnowszy mój nabytek z tej serii ))

W tym wszystkim, to najdziwniejsze, że nie jestem specjalną fanką róż Redouta. Podobają mi się, owszem, ale nigdy bym nie została właścicielką takiej kolekcji gdyby nie starocie ))) A ile tam jeszcze niespodzianek















Popularne posty